Wzory przemysłowe, Znaki towarowe

Polska w systemie unijnych znaków towarowych i wzorów przemysłowych – co mówią najnowsze statystyki?

Miniony Światowy Dzień Własności Intelektualnej (26 kwietnia) oraz zbliżająca się rocznica przystąpienia Polski do Unii Europejskiej (1 maja 2004) stanowią dobrą okazję do przyjrzenia się miejscu Polski w unijnym systemie ochrony znaków towarowych i wzorów przemysłowych w szerszej, długookresowej perspektywie.  

Dane EUIPO z lat 1996–2026 pokazują, że pozycja polskich przedsiębiorstw w systemie unijnych znaków i wzorów uległa istotnej i trwałej zmianie. Z rynku, który przez wiele lat stopniowo nadrabiał dystans do bardziej dojrzałych gospodarek, Polska wyrosła na stabilnego i znaczącego uczestnika unijnego systemu ochrony własności intelektualnej. Ilość zgłoszeń, ich charakter oraz obserwowane trendy wskazują, że ochrona znaków i wzorów jest coraz częściej traktowana jako element świadomej strategii rozwoju i ekspansji rynkowej. 

Aby lepiej zrozumieć charakter tej zmiany, warto przyjrzeć się bliżej danym liczbowym oraz dynamice zgłoszeń, które pokazują, że nie mamy do czynienia z jednorazowym wzrostem, lecz z konsekwentnym, wieloletnim procesem. 

Długoterminowy wzrost, a nie chwilowy skok 

Analiza historycznych danych statystycznych jednoznacznie pokazuje, że wzrost aktywności zgłoszeniowej z Polski ma charakter etapowy i długofalowy, a nie incydentalny.  

Pierwszym wyraźnym punktem zwrotnym była akcesja Polski do Unii Europejskiej w 2004 r., która otworzyła dostęp do systemu unijnych znaków i wzorów oraz zapoczątkowała stopniowe zwiększanie liczby zgłoszeń.  

Kolejna faza przyspieszenia widoczna jest po 2013 r., kiedy to zgłoszenia zaczęły szybko przekraczać poziom kilku tysięcy rocznie, co zbiegło się z wzrostem świadomości prawnej przedsiębiorstw i coraz bardziej świadomym podejściem firm do budowania wartości marki. 

Trzecia, najbardziej dynamiczna fala wzrostu nastąpiła po 2019 r. i była związana m.in. z cyfryzacją procesów biznesowych, intensywnym rozwojem e-commerce oraz coraz śmielszą ekspansją zagraniczną polskich marek. Co istotne, nie był to krótkotrwały efekt zewnętrznych impulsów, lecz proces, który w latach 2021–2025 doprowadził do ustabilizowania się liczby zgłoszeń na bardzo wysokim poziomie. W rezultacie obecna pozycja Polski w zestawieniach EUIPO jest efektem konsekwentnego, ponad dwudziestoletniego trendu wzrostowego, a nie przejściowego wzrostu aktywności zgłoszeniowej. 

Polska w europejskiej czołówce zgłoszeń EUTM 

Polska od kilku lat utrzymuje stabilną pozycję w pierwszej dziesiątce krajów UE pod względem liczby zgłoszeń znaków towarowych UE.  

W 2025 r. polskie podmioty złożyły 7 829 zgłoszeń EUTM, co uplasowało Polskę na 8. miejscu w Unii Europejskiej.  

Dla porównania, w tym samym roku liderami były: Chiny (31 306 zgłoszeń), Niemcy (24 949), USA (17 730), Włochy (13 502) i Hiszpania (12 687), a wśród państw unijnych bezpośrednio wyprzedzających Polskę znalazły się jeszcze Francja (9 181) oraz Wielka Brytania (8 408), natomiast Holandia uplasowała się tuż za Polską z wynikiem 7 171 zgłoszeń. 

Dane z pierwszego kwartału 2026 r. (1 830 zgłoszeń) potwierdzają, że poziom aktywności zgłoszeniowej utrzymuje się na porównywalnym poziomie. W praktyce oznacza to, że Polska nie jest już nie jest już rynkiem o marginalnym znaczeniu i funkcjonuje w tej samej grupie co dojrzałe rynki Europy Zachodniej. 

Rejestracje potwierdzają jakość zgłoszeń 

Na tle rosnącej liczby zgłoszeń szczególnie istotne są dane dotyczące rejestracji znaków towarowych, które pozwalają ocenić nie tylko aktywność, lecz także jakość ochrony uzyskiwanej przez polskie podmioty.  

Wysoka liczba zarejestrowanych znaków UE pochodzących z Polski (ponad 60 tysięcy) pokazuje, że zgłoszenia nie kończą się masowo na etapie odmów, lecz w przeważającej części skutecznie przechodzą procedurę rejestracyjną. Stabilna relacja między liczbą zgłoszeń a rejestracjami świadczy o coraz lepszym przygotowaniu portfeli znaków, przejawiającym się w trafniejszym doborze oznaczeń, bardziej precyzyjnym określaniu klas towarowych oraz realistycznym podejściu do zakresu ochrony.  

W świetle praktyki EUIPO oznacza to m.in. mniejszą podatność zgłoszeń na odmowy z bezwzględnych podstaw rejestracji, a także ograniczenie ryzyka późniejszych sporów opartych na podstawach względnych. W efekcie przekłada się to na niższe koszty ochrony oraz większą przewidywalność praw wyłącznych na poziomie unijnym. 

Silna pozycja Polski w zakresie wzorów przemysłowych 

Polska od lat należy również do najbardziej aktywnych państw UE w systemie ochrony wzorów przemysłowych. W ostatnich latach liczba zgłoszeń unijnych wzorów przemysłowych z Polski utrzymywała się na poziomie 4–5,5 tys. rocznie (rekord w 2021 r. – 5 562), podczas gdy Czechy notują zwykle kilkaset do ok. 1 000 zgłoszeń rocznie.  

Choć Niemcy i Włochy przewyższają Polskę pod względem łącznej liczby zgłoszeń, to intensywność i profil zgłoszeń lokują Polskę w gronie kluczowych użytkowników systemu unijnych wzorów przemysłowych. 

Struktura zgłoszeń pozostaje spójna z profilem gospodarki, zwłaszcza w sektorach mebli, opakowań i produktów konsumenckich, gdzie wzór przemysłowy coraz częściej stanowi samodzielne narzędzie budowania przewagi rynkowej, a nie jedynie uzupełnienie ochrony znaków towarowych. 

Zgłoszenia unijne zamiast międzynarodowych – świadomy wybór 

Choć liczba zgłoszeń międzynarodowych (w ramach systemu madryckiego) z Polski wykazuje stopniową tendencję wzrostową, znak towarowy UE pozostaje podstawowym narzędziem ochrony zagranicznej wybieranym przez polskie przedsiębiorstwa.  

Wynika to m.in. z różnic kosztowych i proceduralnych między tymi systemami. Jedno zgłoszenie EUTM zapewnia ochronę na terenie całej Unii Europejskiej przy relatywnie przewidywalnych kosztach, tj. 850 EUR za jedną klasę (plus 50 EUR za drugą i 150 EUR za kolejne) oraz w jednolitej procedurze przed EUIPO.  

W przypadku systemu madryckiego koszty mają charakter warstwowy: obejmują opłatę podstawową do WIPO (od 653 CHF) oraz odrębne opłaty za każde państwo objęte ochroną, które w zależności od jurysdykcji mogą znacząco podnosić całkowity koszt zgłoszenia.  

Dodatkowym czynnikiem jest większa złożoność proceduralna zgłoszeń międzynarodowych, polegająca na prowadzeniu równoległych postępowań krajowych po dokonaniu wyznaczenia. W praktyce sprawia to, że polskie firmy częściej wybierają jedno, scentralizowane i kosztowo przewidywalne rozwiązanie unijne, traktując zgłoszenie międzynarodowe jako instrument dalszej, selektywnej ekspansji poza UE, a nie pierwszy etap ochrony międzynarodowej. 

Co chronimy najczęściej? Klasy nie pozostawiają wątpliwości 

Z danych EUIPO wynika, że zgłaszający z Polski najczęściej obejmują ochroną usługi biznesowe i sprzedażowe (klasa 35), technologie i IT (klasy 9 i 42), a także sektory FMCG i odzieżowe.  

Taka struktura zgłoszeń wyraźnie pokazuje, że polska gospodarka coraz silniej opiera się na modelach biznesowych skoncentrowanych na marce, usługach i know‑how, a nie wyłącznie na samym produkcie.  

Znak towarowy pełni w tym układzie funkcję narzędzia ochrony wartości niematerialnej i skalowania działalności, charakterystyczną dla dojrzałych gospodarek europejskich. Kierunek ten znajduje dalsze potwierdzenie w sposobie konstruowania zgłoszeń, w szczególności w liczbie obejmowanych klas i przyjmowanych strategiach ochrony, które omówione zostały w dalszej części analizy. 

Umiar w liczbie klas, więcej strategii 

Większość zgłoszeń z Polski obejmuje od jednej do trzech klas, co wskazuje na ostrożne i kosztowo świadome podejście do budowania ochrony znakowej. Jednocześnie widoczny jest systematyczny wzrost zgłoszeń wieloklasowych, sugerujący, że coraz więcej przedsiębiorstw planuje ochronę marki w szerszym, długofalowym horyzoncie, wykraczającym poza pojedynczy produkt czy usługę.  

Taki sposób konstruowania zgłoszeń przekłada się nie tylko na zakres ochrony, lecz także na dobór rodzaju oznaczeń, co prowadzi do analizy, jakie typy znaków polscy zgłaszający wybierają najczęściej. 

Znak figuratywny nadal numerem jeden 

Ponad 60% zgłoszeń z Polski stanowią słowno-graficzne i graficzne znaki towarowe, co wyraźnie przewyższa liczbę znaków czysto słownych i pokazuje, jak dużą wagę rodzime przedsiębiorstwa przywiązują do warstwy wizualnej (logo, layoutu i spójnej identyfikacji graficznej). Jest to szczególnie zrozumiałe w branżach nastawionych na klienta, gdzie decyzje zakupowe często zależą od tego, jak marka wygląda i jak jest zapamiętywana. 

Jednocześnie coraz częściej firmy dostrzegają, że same elementy graficzne (np. logo) dają ograniczoną ochronę. Dlatego w kolejnych latach można spodziewać się podejścia, w którym obok warstwy wizualnej większą rolę będą odgrywać także nazwy i elementy słowne, co pozwala lepiej i szerzej zabezpieczyć markę. 

Wnioski na koniec 

Analiza danych EUIPO pokazuje, że pozycja Polski w unijnym systemie znaków towarowych i wzorów przemysłowych osiągnęła poziom trwałej dojrzałości, a ochrona własności intelektualnej stała się dla wielu polskich przedsiębiorstw elementem świadomego zarządzania rozwojem i ekspansją. Stabilna skala zgłoszeń i rejestracji, przemyślane wykorzystanie instrumentów unijnego systemu ochrony znaków i wzorów oraz struktura zgłoszeń zorientowana na usługi, technologie i markę wskazują na gospodarkę coraz silniej opartą na wartości niematerialnej.  

W naszej praktyce doradczej widzimy wyraźnie, że wraz z poprawą jakości zgłoszeń firmy coraz częściej myślą o ochronie IP w perspektywie długoterminowej i świadomie łączą ją z celami biznesowymi. Ochrona marki przestaje być jednorazowym działaniem rejestracyjnym, a staje się elementem planowania rozwoju i ekspansji. 

Joanna Piłka

Joanna Piłka jest rzecznikiem patentowym w dziale znaków towarowych i wzorów przemysłowych. Zajmuje się zagadnieniami związanymi z ochroną znaków towarowych, wzorów przemysłowych oraz domen internetowych. Opracowuje strategię i zapewnia doradztwo dotyczące ochrony marki i wzorów przemysłowych, sporządza opinie prawne, przeprowadza badania zdolności i czystości rejestrowej. Jest członkiem INTA oraz ECTA (członek Design Committee of ECTA). Kontakt z autorką