Wyobraźmy sobie rok 2049. Proces rewolucji technologicznej trwa. Nowoczesne aplikacje wspierają pracowników, przejmując większość ich obowiązków. Wiele zawodów znanych nam jeszcze dzisiaj  przestaje istnieć. W świecie biznesu nikt nie może pozwolić sobie na najmniejszy błąd. Każda minuta jest tą najcenniejszą. Roboty, odporne na zmęczenie, wykonują zadania wyjątkowo szybko. Efektywnie. Z najwyższą precyzją.

Nieuchronna rzeczywistość czy mocno przerysowane science-fiction? Jedno jest pewne. Przyszłość oparta, w dużej mierze, na zaawansowanych algorytmach i sztucznej inteligencji zbliża się wielkimi krokami i nie ominie branży prawniczej.

Jak nadążyć za postępem? Jakie programy poprawią jakość pracy prawników na całym świecie? Czym będzie musiał cechować się prawnik za 30 lat, aby nie zostać wyeliminowanym w starciu z automatyzacją? Choć świadomość rewolucyjnych zmian w umysłach wielu ludzi zaczyna dopiero kiełkować, dyskusje na ten temat trwają od dawna.

Już w 1980 r. utworzono ILTA – International Legal Technology Association – organizację zrzeszającą członków wszystkich obszarów praktyki prawnej zainteresowanych najnowszymi technologiami. Dwadzieścia osiem lat później Stanford University w Kalifornii stworzył CodeX – miejsce współpracy naukowców, prawników, przedsiębiorców, którzy podczas licznych warsztatów i konferencji wymieniają się wiedzą oraz doświadczeniem z zakresu computational law[1]. W odpowiedzi na rozwój technologiczny Georgetown University w Waszyngtonie wielokrotnie organizował konkurs, w ramach którego zespoły studentów prawa tworzyły aplikacje, rywalizując o tytuł Iron Tech Lawyer. A to dopiero początek.

Sztuczna inteligencja puka do drzwi nie tylko za oceanem. Podczas gdy Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego zastanawia się nad nadaniem niektórym maszynom statusu elektronicznej osoby i utworzeniem rejestru robotów, w naszym kraju również widać przygotowania do wielkich zmian. Wydziały prawa wprowadzają takie przedmioty jak ,,Prawo i technologie”, pojawia się coraz więcej meetupów związanych z sektorem lawtech, a najlepsi z najlepszych informatyków tworzą programy dla prawników w ramach hackathonów[2].

Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy świadkami rewolucji, której nic nie jest w stanie zatrzymać. Dane z raportu brytyjskiej firmy konsultingowej Jomati Consultans LLP: ,,Cywilizacja 2030: Bliska przyszłość dla firm prawniczych”[3], zgodnie z którym w ciągu ponad 10 lat robotyka odmieni całkowicie rynek usług prawnych, potwierdza przewodniczący  Komisji  Doradczej  Oxford  Internet  Institute – profesor Richard Susskind – współautor ,,The Future of the Professions: How Technology will transform the work of human experts”[4]. Jego zdaniem zmiany odczują przede wszystkim młodsi prawnicy, albowiem sztuczna inteligencja zastąpi ich w czynnościach niskiego ryzyka takich jak: pozyskiwanie informacji od klientów, ustalanie stanu prawnego sprawy czy badanie dokumentacji. Z jednej strony obniży to koszty działalności, dzięki czemu usługi prawne staną się łatwiej dostępne, z drugiej jednak spowoduje konieczność przemodelowania systemu kształcenia studentów prawa.

Z całą pewnością prawnik przyszłości będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Zdolność do twórczego przetwarzania informacji, tworzenie nowych pojęć czy dostrzeganie zależności i wyciąganie wniosków mogą okazać się niewystarczające. W sytuacji, gdy komputery będą w stanie rozwiązywać problemy, które wcześniej nie zostały zaprogramowane w ich pamięci, cechą odróżniającą człowieka od technologii pozostanie umiejętność obserwowania i rozumienia uczuć innych. Nawet jeśli maszyny będą sprawniejsze niż niejeden ludzki umysł, bardziej odporne na zmęczenie niż niejedno ludzkie ciało, to właśnie inteligencja emocjonalna pozwoli prawnikom na wykazanie ludzkiego wymiaru prowadzonych spraw i to ona pozwoli przetrwać w starciu ze sztuczną inteligencją. Przynajmniej przez jakiś czas.

Punkt, w jakim ludzkość jest obecnie, stanowi dopiero pierwszy etap zmian, a mimo to robot humanoidalny – Sophie zdążył już otrzymać obywatelstwo Arabii Saudyjskiej. Co wydarzy się, gdy sztuczna inteligencja stanie się uniwersalna i omnipotentna, osiągając IQ wielokrotnie wyższe niż człowiek? Cóż… Zdaniem Stephena Hawkinga, to mogłoby być największe osiągnięcie ludzkości. A zarazem jej ostatnie.

,,Dziwna rzecz, doprawdy, jak nierozumnym stworzeniem jest istota rozumna, zwłaszcza przyciśnięta okolicznościami” Stanisław Lem

 

Źródła:

[1] computational law – dziedzina skupiająca się na automatyzacji analizy prawniczej.

[2] hackathon – spotkanie w formie konkursu, podczas którego programiści i często osoby z innych branży pracują w grupach nad rozwiązaniem jakiegoś problemu.

[3] http://jomati.com/reports

[4] The Future of the Professions: How Technology will transform the work of human experts, Richard Susskind, Daniel Susskind, 2015 Oxford University Press, United Kingdom, ISBN 978-0-871339-5